Kitesurfing – gdy myślicie o tym sporcie pewnie wydaje się on strasznie trudny, w końcu to pływanie na wodzie, ogarnięcie latawca, do tego jakieś skakanie, triki a przede wszystkim ta mega prędkość. Stop, stop, stop – nic bardziej mylnego. Można by nawet powiedzieć, że to całkiem proste, a jeśli jeździsz na snowboardzie to z góry jesteś o krok do przodu. Ogarnięcie kite bowiem trwa kilka godzin, szacuje się, że po kilkunastu godzinach możesz już skakać i wyrywać na to laski lub facetów – jak tam wolisz. Czyli w sumie niezbyt duży wysiłek w porównaniu do profitów jakie później zyskujesz. Rozpoczynając przygodę z tym sportem możesz przejść kolejno trzy poziomy:
IKO 1 – poznasz wiedzę teoretyczną, czyli zasady bezpieczeństwa, składnię sprzętu.
IKO 2 – przerzucisz się na praktykę, czyli halsowanie do deski, naukę pierwszych startów oraz ślizgów.
IKO 3 – to poziom w którym powoli stajesz się masterem – ogarniasz kontrolę prędkości pływania, pierwsze triki oraz skoki.
Warto zaznaczyć, że nie jest to sport tylko dla facetów, można by nawet polemizować do której płci „należy”.