Jeśli zapoznaliście się z ostatnimi wskazówkami dotyczącymi przygotowania naszej formy fizycznej przed wyjazdem na narty lub snowboard to znak, że od tygodnia trenujecie i mięśnie ud i łydek powoli zaczynają się przyzwyczajać do regularnych ćwiczeń. Mimo tego, że to właśnie nogi są najbardziej eksploatowane podczas jazdy nie należy zapominać o górnych partiach ciała. Nasz organizm powinien być przygotowany kompleksowo, a więc bez zastanowienia dołączcie pracę rąk, klatki piersiowej i brzucha do Waszego cyklu treningowego.

Najlepsze są najprostsze rozwiązania. Nie trzeba wyszukiwać oryginalnych ćwiczeń by usprawnić nasze ciało i zbudować kondycję. Dlatego też nie wyobrażam sobie treningu bez pompek. To idealna okazja by wzmocnić mięśnie klatki piersiowej, ramię, triceps, przedramię i nadgarstki. Wszystkie te części ciała pracują na stoku. Jeśli chcemy w większym stopniu uaktywnić tricepsy, pompki wykonujmy na wąskim rozstawieniu rąk, a łokcie trzymajmy przy talii. Serię pompek warto zakończyć podporem. Prawidłowe utrzymanie ciała w prostej linii wymaga napięcia wszystkich mięśni, a same podpory można robić naprzemiennie na rękach lub przedramionach. Aby utrudnić ćwiczenie można z pozycji na rękach stopniowo schodzić na przedramiona i wracać do ułożenia podstawowego. Ważne by zniwelować przy tym ruchy tułowia i pracować tylko górną partią ciała. Do tego równie popularny trening wzmacniający biceps i triceps z hantlami bądź sztangą i regularność ułatwi nam obniżyć poziom zmęczenia po całym dniu na stoku.

Nasze zmagania wzmocnią też pompki rzymskie. Szczególnie pracują przy tym tricepsy dzięki czemu ćwiczenie to docenimy zwłaszcza przy podnoszeniu się ze śniegu. Siadając na ławce ręce podpieramy na jej krawędziach, a nogi trzymamy na podłodze. Podczas obniżania pośladków z ławki w kierunku podłogi uginamy ręce do kąta 90 stopni w łokciach. Z takiej pozycji podnosimy ciało do góry i wracamy do pierwszego ustawienia. To taki sam ruch jaki wykonujemy podczas wstawania na stoku.

Szczególną uwagę należy zwrócić na nadgarstki, które są używane podczas upadków lub podporów. To najczęstsza kontuzja dlatego powinny one być elastyczne i rozciągnięte. Zacznij już teraz, ale nie zapomnij też rozgrzać ich zawsze bezpośrednio na stoku przed wpięciem sprzętu. Praca nad górnymi partiami ciała wpłynie też na naszą równowagę i świadomość pracy ciała dzięki czemu na pewno będziemy się czuli pewniej na stoku.

Nie tylko wzmocnienie mięśni jest ważne. Jeśli popracujemy też nad rozciąganiem naszego ciała, barków, tricepsów, bicepsów, mięśni pleców, nasza jazda również będzie o wiele bardziej efektywna. Wszystko dzięki większej sprawności ciała i jego możliwości. Dlatego właśnie nie należy lekceważyć zbawiennego działania stretchingu.

Łącząc ćwiczenia dolnych i górnych partii ciała z wydolnościówką typu jogging, ergonometr czy rower nasza forma zyska bardzo wiele przed rozpoczęciem sezonu. Czy nie czas zacząć treningu? W ramach mobilizacji film z przykładowymi ćwiczeniami.


Video: youtube.com

KRZYCHU